Bez kategorii

Cyfrowa tarcza – Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa 2025: Phishing i socjotechnika – najsłabszym ogniwem wciąż jest człowiek

Phishing nie jest już terminem znanym tylko specjalistom IT. To jedno z najczęstszych narzędzi cyberprzestępców, a zarazem obszar, w którym prawo spotyka się z psychologią. Dlaczego? Bo nawet najlepsze systemy zabezpieczeń mogą zostać przełamane w sekundę – jednym kliknięciem użytkownika.

Phishing – definicja i praktyka

Phishing to oszukańcze pozyskiwanie danych (loginów, haseł, numerów kart) poprzez podszywanie się pod zaufane podmioty: banki, operatorów płatności, firmy kurierskie czy instytucje publiczne. Najczęstsze formy:

  • wiadomości e-mail z linkami do fałszywych stron logowania,
  • SMS-y o rzekomej dopłacie do przesyłki,
  • komunikaty o „nieopłaconej fakturze”.

Celem jest wywołanie emocji – pośpiechu, strachu, poczucia obowiązku – i skłonienie ofiary do pochopnego działania.

Socjotechnika – wykorzystanie psychologii

Phishing to technika, socjotechnika to metoda. W praktyce chodzi o manipulowanie człowiekiem tak, aby dobrowolnie ujawnił informacje lub wykonał określone działania.
Przykłady:

  • „pracownik banku” telefonicznie prosi o podanie kodu SMS,
  • „szef” wysyła pilną prośbę o przelew,
  • deepfake głosu bliskiej osoby żąda wsparcia finansowego.

Prawo karne (cyberprawo) traktuje takie działania jako klasyczne oszustwo, ale narzędziem są emocje.

Perspektywa prawna

Phishing i socjotechnika nie są luką prawną – przepisy przewidują ich karalność i skutki cywilne:

  • Kodeks karny (art. 287 k.k.) – penalizuje oszustwo komputerowe, tj. wprowadzanie do systemu nieprawdziwych danych lub uzyskiwanie do nich dostępu. Grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
  • Art. 190a k.k. – ściga podszywanie się i wykorzystanie tożsamości innej osoby.
  • Art. 286 k.k. – klasyczne oszustwo (wyłudzenie korzyści majątkowej).
  • RODO (art. 32) – nakłada na administratorów danych obowiązek stosowania środków technicznych i organizacyjnych adekwatnych do ryzyka. Brak szkoleń pracowników czy procedur antyphishingowych może zostać uznany za naruszenie.
  • Dyrektywa NIS2 (obowiązująca od 2024 r.) – wprost wymaga, aby podmioty kluczowe (np. banki, operatorzy infrastruktury krytycznej) wdrażały polityki szkoleniowe z zakresu bezpieczeństwa, w tym socjotechniki.

Innymi słowy: nie tylko sprawca odpowiada, ale także instytucja może odpowiadać, jeśli zaniedbała obowiązek należytej staranności.

Prewencja – obowiązki i rekomendacje (cyberhigiena)

  1. Edukacja i szkolenia – pracownicy to pierwsza linia obrony. Brak szkoleń = potencjalna odpowiedzialność organizacji.
  2. Weryfikacja komunikacji – wdrożenie procedur weryfikacji przy „pilnych przelewach” czy zmianach konta bankowego kontrahenta.
  3. Polityka bezpieczeństwa – zgodnie z RODO i NIS2 musi być udokumentowana, a jej brak naraża na sankcje.
  4. Dwuskładnikowe uwierzytelnianie – minimalizuje skutki wyłudzenia hasła.
  5. Zgłaszanie incydentów – obowiązek administratorów danych (RODO) i operatorów (NIS2).

Podsumowanie

Phishing i socjotechnika to przykład, że najbardziej wyrafinowane ataki wcale nie polegają na skomplikowanym kodzie, lecz na prostych emocjach.

Prawo karne przewiduje sankcje dla sprawców, prawo ochrony danych i prawo unijne – obowiązki dla organizacji. A dla nas wszystkich pozostaje zdrowy rozsądek: nie klikaj, nie ufaj pośpiechowi, weryfikuj źródła.

W czasach Rewolucji Cyfrowej najlepszy firewall to świadomość użytkownika.

Stan prawny na dzień: 8 października 2025 roku

Bez kategorii

Influencerzy od kołyski(3/10): między lajkami a prawem. Wizerunek dziecka – kto i kiedy decyduje?

Wizerunek dziecka to nie tylko fotografia w albumie rodzinnym. W dobie mediów społecznościowych staje się on dobrem osobistym wystawionym na widok publiczny, a często także – elementem działań marketingowych czy influencerskich. Pytanie brzmi: kto decyduje o tym, kiedy i jak ten wizerunek może być rozpowszechniany?

Wizerunek jako dobro osobiste dziecka

Zgodnie z polskim prawem, wizerunek jest jednym z dóbr osobistych chronionych na gruncie kodeksu cywilnego (art. 23 i 24 k.c.). Oznacza to, że dziecko – tak jak dorosły – ma prawo do poszanowania swojego wizerunku i prywatności.

Jednak małoletni nie zawsze może samodzielnie wyrażać zgodę na publikację swojego wizerunku. W jego imieniu działają rodzice lub opiekunowie prawni, kierując się zasadą, że wszystkie decyzje muszą być podejmowane w interesie i dla dobra dziecka (art. 95 § 3 k.r.o.).

Rodzic jako „menedżer” wizerunku – granice uprawnień

Rodzic formalnie może wyrazić zgodę na publikację zdjęcia dziecka w internecie, w prasie czy w kampanii reklamowej. Ale nie jest to zgoda absolutna.

Kluczowe zasady:

  • decyzja rodzica nie może naruszać dobra dziecka – czyli nie może narażać go na ośmieszenie, stygmatyzację czy zagrożenia w przyszłości,
  • rodzice muszą działać zgodnie z celem, dla którego przysługuje im władza rodzicielska – czyli dla dobra dziecka, a nie dla własnej satysfakcji, korzyści czy kariery,
  • im starsze dziecko, tym większe znaczenie ma jego zdanie – w świetle Konwencji o prawach dziecka, małoletni mają prawo współdecydować o sprawach, które ich bezpośrednio dotyczą.

Kiedy potrzebna jest zgoda dziecka?

Prawo nie wskazuje sztywnej granicy wieku, od którego dziecko decyduje samo. Przyjmuje się, że:

  • w przypadku małych dzieci decydują rodzice, ale powinni kierować się rozwagą,
  • w przypadku starszych dzieci i nastolatków zgoda powinna być uzyskiwana równolegle – od dziecka i od rodzica,
  • w praktyce sądy coraz częściej podkreślają, że nie można ignorować sprzeciwu dziecka wobec wykorzystania jego wizerunku, nawet jeśli rodzice wyrazili zgodę.

Wizerunek a media społecznościowe

Sharenting, czyli publikowanie zdjęć dzieci przez rodziców, stał się zjawiskiem masowym. Rodzice chętnie dzielą się zdjęciami z życia codziennego swoich pociech – od zdjęć USG, przez pierwsze kroki, aż po szkolne sukcesy.

Problem w tym, że:

  • internet nie zapomina – zdjęcia mogą zostać skopiowane, wykorzystane w innym kontekście, przerobione,
  • publikacja kompromitujących lub intymnych zdjęć może narazić dziecko na hejt, cyberprzemoc lub ograniczyć jego prawo do budowania własnej tożsamości,
  • wizerunek może zostać wykorzystany w sposób komercyjny, bez świadomości i zgody samego dziecka.

Wizerunek a działalność komercyjna

Szczególnym przypadkiem jest sytuacja, gdy wizerunek dziecka staje się elementem działalności zarobkowej – np. na kanałach rodzinnych na YouTube czy w kampaniach reklamowych.

Tutaj pojawiają się pytania o:

  • status prawny dziecka – czy jest ono pracownikiem, artystą, czy kimś poza kategoriami ustawowymi?
  • ochronę finansową – czy wynagrodzenie rzeczywiście trafia do dziecka, czy raczej pozostaje w rękach dorosłych?
  • granice ekspozycji – jak pogodzić interesy biznesowe rodziny z prawem dziecka do prywatności?

Odpowiedzialność rodziców i ochrona prawna dziecka

Rodzice są nie tylko osobami uprawnionymi do wyrażania zgody, ale przede wszystkim odpowiedzialnymi za skutki decyzji. Nieprzemyślana publikacja czy podpisanie niekorzystnej umowy może narazić dziecko na długofalowe konsekwencje.

Dziecko – nawet małoletnie – może jednak dochodzić ochrony swoich praw:

  • poprzez żądanie usunięcia naruszających treści,
  • poprzez odszkodowanie lub zadośćuczynienie w razie naruszenia dóbr osobistych,
  • poprzez interwencję sądu rodzinnego, jeśli rodzice działają w sposób sprzeczny z interesem dziecka.

Podsumowanie

Wizerunek dziecka to dobro osobiste, które zasługuje na szczególną ochronę. Rodzice mają prawo nim zarządzać, ale tylko w granicach dobra dziecka. Coraz częściej podkreśla się też znaczenie głosu samego dziecka – jego sprzeciw nie może być ignorowany.

W dobie internetu i mediów społecznościowych pytanie „kto decyduje o wizerunku dziecka?” nie jest wyłącznie teoretyczne. To pytanie o to, jak pogodzić prawo rodziców do wychowania z prawem dziecka do prywatności i autonomii.

Ostatecznie prawo daje jasną wskazówkę: dobro dziecka zawsze ma charakter nadrzędny.

Stan prawny na dzień: 7 października 2025 roku

Bez kategorii

Influencerzy od kołyski (2/10): między lajkami a prawem. Czy małoletni influencer to pracownik?

Influencerstwo dziecięce to już nie ciekawostka, ale zjawisko społeczne i biznesowe na ogromną skalę. Wideo nagrywane przez kilku- czy kilkunastolatków zdobywają milionowe odsłony, a współprace z markami generują realne przychody. Nic dziwnego, że pytanie: „czy małoletni influencer to pracownik?” coraz częściej pojawia się w dyskusjach prawniczych, medialnych i rodzicielskich.

Luka w przepisach – praca cyfrowa dziecka poza systemem

Polskie prawo nie zna jeszcze pojęcia „pracy cyfrowej dziecka”. Mamy regulacje dotyczące:

  • dzieci-aktorów (film, teatr, reklama),
  • dzieci-muzyków,
  • dzieci-modeli,

gdzie wyraźnie określone są m.in. limity czasu pracy, wymogi zgody organów administracji oraz obowiązek zapewnienia odpowiednich warunków.

Ale w przypadku dzieci-influencerów – brakuje analogicznych przepisów. Tworzenie treści w sieci – mimo że często wiąże się z regularnym harmonogramem nagrań i presją kontraktową – nie mieści się w dotychczasowych kategoriach. W efekcie dziecko staje się twórcą działającym w próżni prawnej.

Status prawny dziecka-influencera – artysta, pracownik czy przedsiębiorca?

To podstawowe pytanie, na które obecnie nie ma odpowiedzi.

  • Pracownik – nie, bo kodeks pracy nie przewiduje zatrudniania dzieci poniżej 16. roku życia, a starsze dzieci mogą podejmować pracę tylko w ściśle określonych przypadkach.
  • Artysta – częściowo tak, ale działalność w sieci wykracza poza klasyczne ramy twórczości artystycznej i nie podlega identycznym procedurom.
  • Przedsiębiorca – absolutnie nie, bo dziecko nie ma zdolności do czynności prawnych.

W praktyce umowy z markami podpisują rodzice lub opiekunowie prawni, ale to dziecko wykonuje faktyczną „pracę” – nagrywa filmy, pozuje do zdjęć, promuje produkty.

Dochody dziecka – kto ma do nich prawo?

Problemem szczególnie palącym są zarobki małoletnich.

  • We Francji obowiązuje regulacja nakazująca odkładanie części wynagrodzenia dziecka na specjalne konto, do którego małoletni zyskuje dostęp dopiero po osiągnięciu pełnoletności.
  • W Polsce brak podobnego rozwiązania. Wynagrodzenie za współprace trafia najczęściej na konto rodziców i to oni dysponują środkami – choć formalnie należą one do dziecka.

To rodzi pytania nie tylko o przejrzystość finansową, ale i o możliwe nadużycia.

Ochrona dóbr osobistych – wizerunek dziecka jako towar

Bycie influencerem to nie tylko kwestie finansowe. To także wystawienie dziecka na widok publiczny. Wizerunek i dane osobowe stają się częścią działalności komercyjnej.

  • Z jednej strony to szansa na rozwój, popularność i budowanie kariery.
  • Z drugiej – ryzyko naruszenia prywatności, cyberprzemocy, a nawet utraty kontroli nad tym, jak wizerunek dziecka będzie wykorzystywany w przyszłości.

W świetle prawa polskiego i europejskiego (RODO, prawo cywilne o ochronie dóbr osobistych) dziecko ma prawo do prywatności i ochrony swojego wizerunku. Ale w praktyce odpowiedzialność za granice tej ochrony spada na rodziców.

Co dalej? Potrzeba systemowych rozwiązań

Zjawisko dziecięcego influencerstwa stawia przed prawem pytania, na które trzeba odpowiedzieć:

  • Czy potrzebna jest nowa kategoria prawna – np. „praca cyfrowa dziecka”?
  • Czy konieczne są limity czasu i warunków nagrań podobne do tych w prawie pracy?
  • Czy Polska powinna wprowadzić obowiązek odkładania zarobków dziecka na specjalne konto, by zapewnić ochronę finansową?

Bez jasnych regulacji ryzykujemy komercjalizację dzieciństwa i pozostawienie dzieci bez adekwatnej ochrony prawnej.

Podsumowanie

Małoletni influencer to nie tylko fenomen internetu, ale też poważne wyzwanie dla prawa pracy, prawa cywilnego i ochrony konsumenta. Na dziś jedno jest pewne: dziecko-influencer nie jest pracownikiem w rozumieniu kodeksu pracy, ale z całą pewnością wykonuje aktywność, która powinna podlegać szczególnej ochronie.

Dyskusja o statusie prawnym małoletnich twórców treści jest więc nie tyle akademicką ciekawostką, co pilnym wyzwaniem legislacyjnym.

Bo pytanie „czy dziecko-influencer to pracownik?” prowadzi do jeszcze ważniejszego: kto i jak ma chronić prawa najmłodszych w cyfrowej gospodarce?

📌 Stan prawny: 2 października 2025 r.

Bez kategorii

Cyfrowa tarcza – Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa 2025: Cyberhigiena w praktyce – 10 nawyków bezpiecznego użytkownika

Czy myjesz zęby dwa razy dziennie? Oczywiście.
A czy dbasz o swoją cyfrową higienę równie systematycznie?

Bo dziś to właśnie brudne hasła, nieaktualne aplikacje i lekkomyślne klikanie mogą wyrządzić więcej szkód niż zjedzenie czekolady przed snem.

Cyberhigiena to zestaw codziennych, małych nawyków, które chronią nasze dane, pieniądze i reputację. I choć brzmi technicznie, sprowadza się do prostych zasad – do tego, co w prawie nazywamy „należytą starannością”.

Dziesięć nawyków cyfrowej higieny

  1. Silne i unikalne hasła – zapomnij o „123456” czy „kotek2025”. Hasło to nie wizytówka, tylko zamek do Twojego domu.
  2. Menedżer haseł – zamiast stu karteczek na biurku, jedno bezpieczne narzędzie.
  3. Dwuskładnikowe logowanie (MFA) – SMS, aplikacja czy klucz bezpieczeństwa. Tak działa dodatkowy rygiel w drzwiach.
  4. Regularne aktualizacje – system, aplikacje, router. Hakerzy uwielbiają stare luki.
  5. Kopie zapasowe – w chmurze lub offline. Bo ransomware działa szybciej niż aspiryna.
  6. Uwaga na phishing – bank nie prosi o login mailem, a znajomy „z zagranicy” nie potrzebuje Twojej karty kredytowej.
  7. Bezpieczne Wi-Fi – hasło do routera powinno być silniejsze niż numer telefonu.
  8. Oddziel życie prywatne od zawodowego – dwa konta, dwie skrzynki mailowe, mniej ryzyka wycieku.
  9. Minimalizacja danych – podajesz w sieci tylko to, co naprawdę konieczne. Reszta to złoto dla cyberprzestępców.
  10. Świadomość prawna – znasz swoje prawa (RODO, DSA) i wiesz, że bezpieczeństwo to nie tylko technologia, ale i obowiązek prawny firm oraz instytucji.

Dlaczego to takie ważne?

  • 95% cyberataków zaczyna się od człowieka. To nie wirus jest najgroźniejszy, tylko kliknięcie w zły link.
  • Cyberprzestępcy nie polują tylko na banki czy rządy. Coraz częściej celem jest zwykły użytkownik – bo łatwiej.
  • Prawo (RODO, NIS2) wymaga dziś od nas i od firm „należytej staranności” w ochronie danych. Zaniedbania mogą kosztować – i to nie tylko reputację, ale też pieniądze.

Cyberhigiena a prawo

Cyberhigiena to nie tylko dobra praktyka, ale i standard prawny.

  • RODO wprost nakłada obowiązek dbania o bezpieczeństwo danych.
  • NIS2 i DORA rozszerzają te obowiązki na instytucje i przedsiębiorstwa.
  • W sądzie coraz częściej pada pytanie: „czy podjąłeś rozsądne kroki, by zabezpieczyć dane?”.

Wniosek? Cyberhigiena to nie fanaberia geeków, tylko obowiązek odpowiedzialnego użytkownika internetu.

Podsumowanie

Cyberhigiena nie wymaga doktoratu z informatyki. Wymaga zdrowego rozsądku, systematyczności i świadomości, że w sieci jesteśmy zawsze o krok od kłopotów.

Tak jak uczymy dzieci mycia rąk, tak samo powinniśmy uczyć je – i siebie – cyberhigieny. Bo w świecie cyfrowym obowiązuje ta sama zasada, co w medycynie: lepiej zapobiegać niż leczyć.

Stan prawny na dzień: 1 października 2025 roku

Bez kategorii

Influencerzy od kołyski (1/10): między lajkami a prawem. Dziecko jako influencer – fenomen czy luka w prawie?

Dziecięce kanały na YouTube i TikToku rosną szybciej niż profile wielu dorosłych twórców. Małoletni influencerzy mają milionowe zasięgi, kontrakty z największymi markami i przychody, o których rówieśnicy mogą tylko marzyć.

Fenomen? Zdecydowanie. Ale też pole minowe prawne i etyczne.

Najważniejsze wyzwania:

  • Status prawny dziecka-influencera – praca? działalność artystyczna? a może coś zupełnie nowego, czego przepisy jeszcze nie obejmują?
  • Brak regulacji czasu i warunków pracy online – podczas gdy dzieci-aktorzy czy modele mają ochronę z prawa pracy, influencerzy nie mają żadnych limitów godzin ani formalnej kontroli.
  • Dochody małoletnich – we Francji część zarobków trafia na zabezpieczone konto dziecka. W Polsce? Brak analogicznych regulacji – a to oznacza, że zarobki często są w praktyce zarządzane przez dorosłych.
  • Ochrona dóbr osobistych i prywatności – wizerunek i dane dziecka stają się narzędziem komercyjnym. A małoletni nie zawsze są w stanie świadomie ocenić konsekwencje takiej ekspozycji.

Skala zjawiska rośnie

Branża marketingu influencerskiego coraz częściej korzysta z dziecięcych kanałów i rodzinnych profili. Autentyczność i naturalność treści tworzonych przez dzieci czynią je bardzo atrakcyjnym narzędziem promocji. Ale cena może być wysoka: komercjalizacja dzieciństwa, utrata prywatności, przedwczesne „zatrudnianie” dziecka w cyfrowej gospodarce.

Polskie prawo nie nadąża

Brakuje specjalnej kategorii „dziecięcego influencerstwa”. Luka sprawia, że dziecko nie jest w pełni chronione – ani jak pracownik, ani jak artysta. Unijne regulacje (RODO, DSA) skupiają się na danych i reklamie targetowanej, ale systemowej ochrony małoletnich twórców brak.

Dlatego dyskusja o dzieciach-influencerach nie może kończyć się na fascynacji popularnością. To debata o odpowiedzialności: rodziców, marek, agencji i samych platform. Bo zgodnie z prawem (i zdrowym rozsądkiem) dobro dziecka zawsze powinno być nadrzędne.

Czy Polska potrzebuje „ustawy o dzieciach-influencerach”? To pytanie, które staje się coraz mniej retoryczne.

📌 Stan prawny: 30 września 2025 r.

Bez kategorii

Algorytmy a dzieci – profilowanie młodych użytkowników, reklama targetowana, wpływ na konsumpcję i psychikę

Dzieci coraz wcześniej wchodzą w świat cyfrowy – pierwsze urządzenia mobilne dostają już w szkole podstawowej, a nierzadko jeszcze wcześniej korzystają z tabletów czy aplikacji edukacyjnych. Od tego momentu stają się użytkownikami systemów, które nie tylko dostarczają rozrywki czy wiedzy, ale przede wszystkim gromadzą dane, profilują i podsuwają treści dopasowane do ich zachowań. Algorytmy zarządzające platformami społecznościowymi, serwisami streamingowymi czy grami online są projektowane tak, by maksymalnie przyciągać uwagę i utrzymywać dziecko jak najdłużej przed ekranem.

To, co dawniej było klasyczną reklamą w telewizji czy czasopiśmie, dziś przybiera subtelniejsze i trudniejsze do rozpoznania formy – od spersonalizowanych komunikatów w social mediach po lokowanie produktu w filmach tworzonych przez dziecięcych influencerów.

Najważniejsze zagrożenia związane z algorytmami i reklamą targetowaną wobec dzieci to:

  • profilowanie – zbieranie i analiza ogromnych ilości danych (kliknięcia, oglądane treści, czas spędzony na stronie),
  • bańki informacyjne – zawężanie horyzontu dziecka do treści zgodnych z jego wcześniejszymi wyborami,
  • dark patterns – manipulacyjne rozwiązania interfejsu, które zachęcają do wydawania pieniędzy lub ujawniania większej ilości danych,
  • reklama ukryta – lokowanie produktów w treściach rozrywkowych, zwłaszcza w filmikach influencerów,
  • uzależnienia cyfrowe – mechanizmy nagrody i kary stosowane w grach i mediach społecznościowych, które oddziałują na system dopaminowy dziecka.

Skala problemu jest ogromna. Z badań EU Kids Online wynika, że większość dzieci w wieku 9–16 lat codziennie korzysta z internetu, a algorytmy śledzą ich aktywność w czasie rzeczywistym. W efekcie małoletni stają się celem precyzyjnych kampanii reklamowych, mimo formalnych zakazów. Coraz częściej zgłaszane są też przypadki zaburzeń związanych z obrazem ciała, obniżeniem samooceny czy problemami z koncentracją, które mają związek z algorytmicznym kształtowaniem treści.

Wymiar prawny jest tutaj kluczowy.

  • RODO zakazuje profilowania dzieci w celach marketingowych bez zgody rodziców, choć w praktyce przepisy te bywają nagminnie obchodzone.
  • Dyrektywa o usługach cyfrowych (DSA) wprowadza zakaz reklamy targetowanej wobec małoletnich, co stanowi krok w stronę zwiększenia ich ochrony.
  • Ochrona konsumenta małoletniego wymaga jednak dostosowania przepisów do realiów gospodarki cyfrowej, gdzie reklama jest nierzadko ukryta i trudno rozpoznawalna.

Wskazówki dla rodziców i wychowawców można streścić w kilku zasadach:

  • monitoruj aktywność dziecka w sieci i rozmawiaj o mechanizmach działania reklam,
  • ucz krytycznego myślenia – tłumacz różnicę między treścią rozrywkową a reklamową,
  • korzystaj z narzędzi kontroli rodzicielskiej i ustawień prywatności,
  • wspieraj dziecko w rozwijaniu zainteresowań poza ekranem, aby ograniczyć wpływ algorytmicznych „baniek”.

Rodzice nie powinni jedynie ostrzegać przed zagrożeniami – równie istotne jest budowanie świadomości, że dziecko ma prawo do prywatności, do ochrony przed manipulacją komercyjną i do samodzielnego kształtowania swojej tożsamości cyfrowej. Rolą dorosłych jest wprowadzanie młodych w świat internetu w taki sposób, by nie stali się wyłącznie obiektem działań algorytmów i reklam, ale świadomymi użytkownikami zdolnymi do krytycznej refleksji.

Stan prawny na dzień: 25 września 2025 roku

Zdjęcie: pixabay.com

Bez kategorii

Sharenting jako wyzwanie dla ochrony dobra dziecka w erze cyfrowej

Sharenting (inaczej parenting) jako zjawisko społeczne, które w ostatnich latach stało się niemal normą w rodzicielstwie. Rodzice od pierwszych chwil życia dziecka, a często jeszcze przed jego narodzinami, dokumentują i publikują jego wizerunek w internecie. To, co dawniej trafiało do rodzinnych albumów, dziś krąży w mediach społecznościowych, na blogach czy forach. Publikacje rodziców wynikają zazwyczaj z pozytywnych intencji – chęci dzielenia się radością, utrzymywania kontaktu czy szukania wsparcia – ale mogą prowadzić do długofalowych zagrożeń.

Najważniejsze ryzyka sharentingu to:

  • trwałość cyfrowych treści – internet nie zapomina, a usunięcie zdjęć jest w praktyce niemożliwe,
  • utrata kontroli nad wizerunkiem – treści mogą być kopiowane, przetwarzane, wykorzystywane do tworzenia memów lub w celach przestępczych,
  • „cyfrowe porwania” (baby role play), polegające na przywłaszczaniu wizerunku dziecka i nadawaniu mu fikcyjnej tożsamości,
  • narażenie dziecka na cyberprzemoc, hejt i ośmieszanie,
  • ograniczenie prawa dziecka do samodzielnego budowania swojej tożsamości w przyszłości,
  • marketingowe wykorzystanie danych dzieci do profilowania konsumenckiego.

Skala zjawiska jest ogromna. W Polsce około 40% rodziców publikuje zdjęcia i filmy swoich dzieci, średnio 72 fotografie i 24 nagrania rocznie. Co ciekawe, aż 23% dzieci ma swój „cyfrowy ślad” jeszcze przed narodzinami – w formie zdjęć USG. Z badań wynika też, że większość nastolatków nie akceptuje tego, iż ich wizerunek trafia do internetu bez pytania o zgodę.

Należy mocno akcentować wymiar prawny sharentingu. Wizerunek dziecka jest dobrem osobistym chronionym przez prawo, a rodzice, choć formalnie mogą wyrażać zgodę na jego publikację, muszą zawsze działać w interesie i dla dobra dziecka. Nieodpowiedzialne udostępnianie materiałów narusza ten obowiązek.

Nastolatki budują swój wizerunek online poprzez zdjęcia, komentarze, treści na profilach społecznościowych, często nie zdając sobie sprawy, że każdy wpis staje się elementem ich cyfrowego śladu. Widać tu typowe zagrożenia: oversharing, sexting, brak refleksji nad konsekwencjami publikowanych treści. To rodzi ryzyko nie tylko cyberprzemocy, ale również realnych strat w przyszłości – od utraty szans edukacyjnych po zablokowanie możliwości kariery zawodowej, gdyż rekruterzy coraz częściej sprawdzają profile kandydatów w sieci.

Wskazówki dla rodziców można streścić w kilku zasadach:

  • Zastanów się przed każdą publikacją – czy nie narusza prywatności i godności dziecka,
  • Unikaj zdjęć intymnych i kompromitujących,
  • Korzystaj z ustawień prywatności, ograniczając dostęp do zdjęć,
  • Pytaj dziecko o zgodę, nawet jeśli jest małe – ucząc je tym samym prawa do decydowania o własnym wizerunku,
  • Wspieraj nastolatka w świadomym korzystaniu z sieci: ucz odróżniania treści prywatnych od publicznych, wyjaśniaj znaczenie ochrony danych, zachęcaj do budowania pozytywnego obrazu poprzez pasje i osiągnięcia.

Rolą rodziców jest bycie wzorcem – to, jak sami zarządzają swoją obecnością online, jest najlepszą lekcją dla dziecka.

Warto nie tylko ostrzegać przed zagrożeniami sharentingu, ale także warto pokazać, że dzieci mają prawo do prywatności, do ochrony swojego wizerunku i do samodzielnego budowania tożsamości cyfrowej. Rolą rodziców jest wprowadzenie ich w świat mediów społecznościowych w taki sposób, by z jednej strony nie pozbawiać ich możliwości korzystania z zasobów i kontaktów online, a z drugiej – zapewnić im bezpieczeństwo i ochronę na przyszłość.

Stan prawny na dzień: 23 września 2025 roku

Zdjęcie: pixabay.com

Prawo własności intelektualnej | Intellectual Property Law

Domena internetowa pod kontrolą (10/10): Ryzyka i sankcje prawne związane z rejestracją i użytkowaniem domen internetowych

Rejestracja domeny internetowej – mimo że jest technicznie prostą czynnością – wiąże się z istotnymi konsekwencjami prawnymi. Dotyczy to zarówno osoby fizycznej, jak i przedsiębiorcy wykorzystującego domenę w działalności gospodarczej czy społecznej. Niewłaściwe postępowanie z domeną może prowadzić do sporów cywilnych, odpowiedzialności administracyjnej, a nawet karnej.

Czy rejestracja domeny rodzi skutki prawne?

Tak – w szczególności wtedy, gdy:

  • nazwa domeny narusza prawa osób trzecich (np. zastrzeżony znak towarowy, nazwisko, nazwę przedsiębiorstwa),
  • domena jest wykorzystywana do działań sprzecznych z prawem (np. oszustwa internetowe, phishing, dystrybucja nielegalnych treści),
  • rejestracja nastąpiła w złej wierze, np. w celu późniejszej odsprzedaży popularnej nazwy za zawyżoną cenę (cybersquatting).

Kluczowe ryzyka prawne przy domenach internetowych

A. Naruszenie praw własności intelektualnej

Rejestracja domeny zawierającej cudzy znak towarowy lub nazwę firmy (np. „cocacola-promocja.pl”) może zostać uznana za:

  • naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy (art. 296 Prawa własności przemysłowej),
  • czyn nieuczciwej konkurencji (art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji).

Możliwe sankcje:

  • zakaz używania domeny,
  • przeniesienie praw do domeny na właściciela znaku,
  • obowiązek zapłaty odszkodowania lub wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści,
  • publiczne przeprosiny lub inne środki niemajątkowe.

B. Naruszenie dóbr osobistych i danych osobowych

  • Użycie domeny zawierającej cudze nazwisko, pseudonim czy nazwę organizacji bez zgody może naruszać dobra osobiste (art. 23–24 k.c.).
  • Posługiwanie się cudzymi danymi osobowymi (np. w adresach e-mail powiązanych z domeną) może skutkować odpowiedzialnością cywilną i karną – zwłaszcza w kontekście podszywania się (art. 190a §2 k.k.).

C. Działania nielegalne i przestępstwa cyfrowe

Wykorzystanie domeny do:

  • rozsyłania spamu, phishingu, malware,
  • prowadzenia fałszywych sklepów internetowych w celu wyłudzenia danych,
  • hostowania treści nielegalnych (np. pirackie oprogramowanie, pornografia dziecięca, treści ekstremistyczne),

może prowadzić do:

  • odpowiedzialności karnej – m.in. art. 267, 287, 165, 190a k.k. (dostęp nieuprawniony, oszustwo komputerowe, zagrożenie dla życia lub zdrowia),
  • blokady domeny – przez rejestratora lub na wniosek CERT Polska,
  • odpowiedzialności cywilnej – wobec poszkodowanych (np. konsumentów oszukanych przez fałszywy sklep).

Zakres odpowiedzialności – trzy płaszczyzny

Zakres odpowiedzialnościPrzykłady naruszeńSankcje prawne
CywilnaNaruszenie znaku towarowego, dóbr osobistychZakaz używania, przeniesienie domeny, odszkodowanie
AdministracyjnaNaruszenie RODO, brak obowiązków informacyjnychKary pieniężne (UODO, UOKiK), nakaz usunięcia danych
KarnaPhishing, podszywanie się, oszustwa komputeroweKara pozbawienia wolności, grzywna, przepadek korzyści

4. Jak się zabezpieczyć? – rekomendacje prewencyjne

  • Sprawdź dostępność praw – przed rejestracją domeny upewnij się, że nazwa nie koliduje z cudzym znakiem towarowym czy nazwą firmy (wyszukiwarka UPRP, EUIPO, WIPO).
  • Rejestruj znak towarowy – jeśli domena ma strategiczne znaczenie biznesowe, znak towarowy wzmacnia ochronę prawną.
  • Dbaj o legalność treści – upewnij się, że publikowane materiały nie naruszają praw autorskich ani dóbr osobistych.
  • Monitoruj podobne domeny – wykrywaj i przeciwdziałaj cybersquattingowi i typosquattingowi.
  • Reaguj na skargi i wezwania – szybka reakcja przedsądowa może ograniczyć koszty sporu i chronić reputację.

Podsumowanie – domena to aktywo prawne, nie tylko techniczne

Rejestracja domeny internetowej to nie tylko prosta czynność administracyjna – to działanie o skutkach prawnych obejmujących prawo cywilne, własności intelektualnej, ochrony danych osobowych oraz prawo karne.

Świadome zarządzanie domeną pozwala uniknąć:

  • sporów sądowych i arbitrażowych,
  • roszczeń finansowych,
  • utraty domeny,
  • odpowiedzialności karnej i reputacyjnej.

Stan prawny na dzień: 18 września 2025 roku

Bez kategorii

Domena internetowa pod kontrolą (9/10): Co zrobić, jeśli ktoś oskarża o naruszenie praw do domeny internetowej?

W gospodarce cyfrowej spory o prawa do domen stają się coraz częstsze. Wystarczy, że nazwa domeny jest podobna do zarejestrowanego znaku towarowego, nazwy przedsiębiorstwa lub nazwiska osoby fizycznej, aby otrzymać wezwanie do zaprzestania używania domeny (cease and desist letter), a nawet stanąć przed sądem lub arbitrażem.

Jak działać w takiej sytuacji, aby nie narazić się na poważne konsekwencje finansowe i wizerunkowe?

Otrzymałem wezwanie – co robić?

A. Zweryfikuj podstawę roszczenia

Po otrzymaniu pisma sprawdź:

  • Czy istnieje zarejestrowany znak towarowy lub inny tytuł prawny, na który powołuje się wzywający?
  • Czy domena jest identyczna lub podobna do tego oznaczenia?
  • Czy sposób używania domeny (np. działalność komercyjna) może wprowadzać odbiorców w błąd co do związku z właścicielem znaku?

Przykład: jeśli prowadzisz sklep pod domeną „nike-outlet.pl”, ryzyko uznania naruszenia praw Nike jest bardzo wysokie.

B. Nie ignoruj pisma – reaguj profesjonalnie

  • Nie milcz – brak odpowiedzi może zostać uznany za przyznanie racji lub przyspieszyć pozew.
  • Skonsultuj się z prawnikiem – ocena powinna obejmować zarówno nazwę domeny, jak i sposób jej użycia.
  • Zabezpiecz dowody – zrób zrzuty ekranu strony, historii WHOIS, korespondencji i dat rejestracji domeny.

Jakie są możliwe linie obrony?

Nie każde użycie cudzej nazwy w domenie jest naruszeniem. Możesz powołać się na:

  • Brak kolizji branżowej – jeśli prowadzisz działalność w innej dziedzinie niż właściciel znaku (np. „Apollo” dla transportu vs. marka audio).
  • Charakter opisowy lub generyczny – domena zawiera słowo powszechne (np. „apple” dla owoców, a nie Apple Inc.).
  • Wcześniejsze legalne użycie – tzw. prior legitimate interest, jeśli korzystałeś z domeny przed rejestracją znaku towarowego przez drugą stronę.
  • Brak złej wiary przy rejestracji – brak zamiaru podszywania się, odsprzedaży lub wprowadzenia w błąd odbiorców.

W procedurach arbitrażowych (UDRP, PIIT) dobra lub zła wiara to kluczowy element oceny sporu.

Czy można rejestrować domeny zawierające znane marki?

Zasadniczo nie, jeśli prowadzi to do naruszenia praw ochronnych na znak towarowy lub do wprowadzenia konsumentów w błąd. Rejestracja takiej domeny może stanowić:

  • Naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy (art. 296 Prawa własności przemysłowej).
  • Czyn nieuczciwej konkurencji (art. 3 i 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji).
  • Podszywanie się pod inną osobę lub firmę (art. 190a § 2 k.k., jeśli działanie ma na celu wyrządzenie szkody).

Wyjątki:

  • Użycie informacyjne lub jako parodia (np. strona krytyczna „kritika-nike.pl”).
  • Strona fanów lub blog niekomercyjny (o ile nie wprowadza w błąd i jest oznaczona jako niezależna).
  • Zgoda właściciela znaku – np. licencja, współpraca partnerska.

Jakie sankcje grożą za naruszenie cudzych praw?

  • Postępowanie arbitrażowe – przed WIPO (UDRP) lub Sądem Polubownym przy PIIT (dla domen .pl), często kończące się odebraniem domeny i przekazaniem jej właścicielowi znaku.
  • Postępowanie cywilne – możliwe roszczenia:
    • zaniechanie naruszeń,
    • usunięcie skutków (np. wyrejestrowanie domeny),
    • odszkodowanie lub wydanie uzyskanych korzyści.
  • Postępowanie karne – w przypadkach podszywania się, phishingu lub oszustw (art. 286, 287, 190a k.k.).

Jak reagować krok po kroku?

  1. Sprawdź tytuł prawny roszczeń (znak towarowy, nazwa przedsiębiorstwa, dobra osobiste).
  2. Zabezpiecz dowody (zrzuty ekranu, rejestr WHOIS, historia domeny).
  3. Skonsultuj się z prawnikiem i przygotuj strategię obrony.
  4. Odpowiedz formalnie na wezwanie – wskaż argumenty obrony lub zaproponuj rozwiązanie polubowne.
  5. Przygotuj się na spór arbitrażowy lub sądowy – w razie braku ugody.

Podsumowanie

Oskarżenie o naruszenie praw do domeny to sytuacja, w której liczy się czas reakcji i profesjonalne podejście. Ignorowanie pisma może prowadzić do utraty domeny, wysokich kosztów postępowania i szkody wizerunkowej.
Najlepszą obroną jest weryfikacja podstaw roszczenia, szybkie zabezpieczenie dowodów i konsultacja prawna.

Stan prawny na dzień: 16 września 2025 roku

Bez kategorii

Domena internetowa pod kontrolą (8/10): Jak chronić domenę internetową przed przejęciem przez osoby trzecie?

Domena internetowa – jako dobro niematerialne o funkcji identyfikacyjnej i marketingowej – stanowi często kluczowy składnik aktywów przedsiębiorcy. Jej utrata, przejęcie lub bezprawne wykorzystanie przez osoby trzecie może prowadzić do poważnych konsekwencji biznesowych i prawnych. Skuteczna ochrona domeny wymaga połączenia środków technicznych, organizacyjnych i prawnych.

Środki prewencyjne – jak zabezpieczyć domenę?

A. Rejestracja domeny na właściwy podmiot

  • Domenę należy rejestrować na podmiot faktycznie uprawniony do jej zarządzania – np. spółkę kapitałową lub przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą.
  • Unikaj rejestracji na osoby fizyczne (pracowników, partnerów, agencje marketingowe), aby zapobiec potencjalnym sporom własnościowym w razie zakończenia współpracy.

B. Włączenie usług ochronnych oferowanych przez rejestratora

  • WHOIS Privacy / ID Protection – ukrywa dane abonenta w publicznej bazie WHOIS, utrudniając atakującym identyfikację właściciela domeny i ograniczając ryzyko phishingu.
  • Registry Lock / Domain Lock – techniczna blokada uniemożliwiająca nieautoryzowane zmiany konfiguracji DNS lub transfer domeny; jej zdjęcie wymaga dodatkowej autoryzacji (2FA, kod PIN, kontakt telefoniczny).
  • Dwuskładnikowe uwierzytelnianie (2FA) – obowiązkowe zabezpieczenie konta rejestratora; znacznie redukuje ryzyko przejęcia konta i manipulacji danymi domeny.

C. Zabezpieczenia prawne

  • Rejestracja znaku towarowego – jeśli nazwa domeny ma charakter odróżniający, można ją chronić jako znak towarowy (art. 120 i nast. Prawa własności przemysłowej). Pozwala to skuteczniej dochodzić roszczeń w przypadku cybersquattingu.
  • Monitoring podobnych nazw domen – pozwala szybko reagować na rejestracje wariantów domen (np. literówki, inne rozszerzenia) stosowane w ramach typosquattingu. Usługi monitoringu oferują zarówno rejestratorzy, jak i firmy specjalizujące się w ochronie marek.

Przedłużanie rejestracji domeny – jak uniknąć jej utraty?

Rejestracja domeny ma charakter czasowy – najczęściej na okres 12 miesięcy z możliwością odnowienia. Brak opłaty za przedłużenie jest jedną z najczęstszych przyczyn przejęcia domeny przez osoby trzecie.

Procedura wygaszenia i karencji

  • Rejestrator (np. NASK, OVH, GoDaddy) informuje abonenta o zbliżającym się terminie wygaśnięcia domeny – zazwyczaj przez e-mail powiązany z kontem.
  • Brak opłaty powoduje przejście domeny w stan wygaszenia (redemption period), który trwa zwykle:
    • dla domen .pl – do 30 dni,
    • dla domen globalnych (.com, .net) – ok. 30–45 dni (w zależności od rejestru).
  • W tym okresie domenę można odzyskać poprzez opłacenie dodatkowej opłaty reaktywacyjnej (często wyższej niż standardowe przedłużenie).
  • Po upływie okresu wygaszenia domena trafia ponownie do puli wolnych nazw i może zostać natychmiast przejęta przez inne podmioty – często przez firmy zajmujące się wtórnym obrotem domenami (drop catching).

Rekomendacje praktyczne – jak działać skutecznie?

Obszar ochrony i zalecane działania

Obszar ochronyZalecane działania
Dane rejestracyjneRejestruj domenę na podmiot faktycznie uprawniony; aktualizuj dane kontaktowe.
Techniczne zabezpieczeniaAktywuj Registry Lock, 2FA; stosuj silne hasła i monitoruj zmiany DNS.
Ochrona danych osobowychWłącz WHOIS Privacy, aby ograniczyć ekspozycję danych abonenta.
Znak towarowyRozważ rejestrację domeny jako znaku towarowego dla dodatkowej ochrony prawnej.
Przedłużanie domenySkonfiguruj automatyczne odnawianie, monitoruj terminy i korzystaj z dodatkowych kontaktów powiadamiających.
Archiwizacja i backupRegularnie twórz kopie konfiguracji DNS i treści strony – ułatwia szybkie odtworzenie serwisu po incydencie.

Podsumowanie – jak skutecznie chronić domenę przed przejęciem?

  • Dbaj o aktualność danych kontaktowych – nieaktualny e-mail może oznaczać brak powiadomienia o wygaśnięciu i utratę domeny.
  • Traktuj konto rejestratora jak konto bankowe – wdrażaj silne hasła, 2FA i blokady transferu.
  • Automatyzuj odnowienia – ustaw automatyczne przedłużenia i monitoruj daty wygaśnięcia.
  • Łącz ochronę prawną z techniczną – rejestracja znaku towarowego + usługi bezpieczeństwa rejestratora to standard odporności na rok 2025.

Stan prawny na dzień: 11 września 2025 roku